wtorek, 23 grudnia 2014

Rozdział 15

Ronnie’s POV
-Proszę zapnijcie swoje pasy, startujemy za minutę.
Zrobiłam to. Harry to zrobił.
@Real_Liam_Payne: Samolot startuje za minutę!! Hejoooo Paryż! Pzt, @Louis_Tomlinson pls przestań robić sobie żarty z mojej porannej, seksownej fryzury!
@ronniebenett: Nie jest taka seksowna @Real_Liam_Payne
@Real_Liam_Payne: @ronniebenett dzięki J
Zablokowałam mojego Iphona i przełączyłam go na tryb samolotowy.
Samolot wystartował i byliśmy w powietrzu. Rozpieliśmy pasy a Harry od razu poszedł usiąść z Liamem i Louisem. Idiota. Ale nie do końca byłam sama. Niall przyszedł i usiadł obok mnie.
-Zayn śpi.
-Nie obchodz-
Zaczął mnie całować. Okej. To było całkowicie niespodziewane!!
Odsunęłam się.
-Co o nie okazywaniu uczuć publicznie albo coś
-Eh, nie jesteśmy w miejscu publicznym! Tu jest tylko jakaś starsza pani i dwóch biznesmenów w pierwszej klasie.
-Oh, naprawdę?
-Jestem napalony, Ronnie. Co chcesz żebym zrobił? Bawił się z Freddiem na oczach wszystkich?
-Naprawdę?FREDDIE? Nazwałeś tak swojego kutasa?
-Cóż, Zayna nazywa się Jim, Harrego Bob, Liama to Nickle a Louisa Barney. (DA: Wymyśliłam te imiona, to nie prawda J)
-Nickle? Czy wy do cholery jesteście poważni?
Uśmiechną się ,położył moją dłoń na swojej szyji i zaczęliśmy się znowu całować. Dziko. Prawie zakrztusiłam się jego językiem. Nawet mi się podobało.
Harry’s POV
Dobrze, że uciekłem od tej dziwki.  Siedziałem na kolanach Louisa.
-Louie! –Liam wyszeptał – Spójrz na to!
Odwróciliśmy głowy i zobaczyliśmy śpiącego Zayna.
-Ta, Z śpi. Co z tego? – powiedziałem.
-Nie! Spójrz na Ronnie!
I spojrzałem. Ronnie i Niall praktycznie żuli swoje twarze. Miło. Zrobiłem im zdjęcie. Czas szantażu! Uśmiechnąłem się i poszedłem siąść na miejsce Nialla.
Niall’s POV
Przestaliśmy żeby zaczerpnąć oddechu. Wtedy zauważyłem, że Harry zajął moje miejsce.
-Powinienem pójśc, zanim zaczniecie się pieprzyć.
Ronnie pokiwała głową i zamieniłem się miejscami z Harrym.
Ronnie’s POV
Super. Niall sobie poszedł. Odwróciłam się i Harry siedział obok mnie. Amazayn! Harry wyją swój telefon i pokazał mi jakieś zdjęcie. Byłam to ja i Niall. Całujący się. Cholera.
-To…my nie jesteśmy razem.
-To było by dobre zdjęcie na twittera, nie uważasz?
-To nie prawda!
-Prawda, tylko popatrz!
-Dobra. Co chcesz w zamian za usunięcie zdjęcia?
-200 euro?
-Nie zamierzam ci płacić tyle pieniędzy!
-Znaczy, porozmawiaj ze mną.
-Rozmawiam.
-Nie szepczesz. Niall może nas usłyszeć! Jeszcze mogę wygrać zakład!
-Jesteś chorym człowiekiem. – powiedziałam głośno
Niall spojrzał na nas.
-Iiiii mamy zwycięzce! Haaaaarrrry! – Niall wstał i pocałował Harrego w policzek.
@Harry_Styles: Wygraaałem! @ronniebenett  jesteś frajerem!
@ronniebenett: dzięki :* @Harry_Styles
Boże, to było wkurzające!
Spojrzałam przez okno i zorientowałam się, że mamy jeszcze przynajmniej kilka godzin zanim wylądujemy w Paryżu. Okej. Nie mogę tego dłużej znosić. Wyrwałam kawałek papieru z gazet i  wzięłam długopis. Napisałam : Chcę cię. Teraz. Łazienka. To nie zajmnie dłużej niż 10 minut.
Wstałam, „przypadkowo” uderzając Harrego w kolano i przechodząc obok Nialla opuściłam notkę na jego miejsce. On nawet tego nie zauważył.
-AHEM!
Przeczytał to i rozejrzał się dookoła. Mrugnęłam do niego. Od razu podążył za mną. Wzięłam go za rękę i wciągnełam do łazienki.
-Naprawdę? Nie mogłaś poczekać, aż wylądujemy w Paryżu?
-Tam od razu idziemy do tour busa.
-Nie. Zatrzymujemy się w hotelu. Bus tylko nas tam zawiezie.
-Chcesz tego czy nie? – powiedziałam wciągając go do łazienki i zamykając drzwi na klucz. Przycisną mnie do drzwi i zaczeliśmy się całować. Zsuną swoje ręce w dół mojego ciała, zatrzymując je na szortach. Zdjął je i posadził mnie na umywalce.
-Lepiej? – zapytał pomiędzy pocałunkami.
Pokiwałam głową a on zdjął również moją koszulkę.
Harry’s POV
Siedziałem i oglądałem film kiedy zauważyłem, że Ronnie i Niall znikneli.
-Hej, Zayn.
Nie słyszał mnie. Spioch! Wstałem i zobaczyłem kawałek papieru na miejscu Nialla. Przeczytałem go. Skurwiel! On właśnie zaliczał! Boże! Nie mogłem pozwolić mu zabrać mojego rekordu zaliczania, który wynosił cztery w jednym dniu! Łazienka…mądra suka.
Poszedłem w stronę łazienki. Zapukałem.
Ronnie’s POV
Owinełam swoje nogi wokół pasa Nialla podczas gdy on całował moją szyje. Właśnie miał we mnie wejść kiedy usłyszałam pukanie. Zatrzymaliśmy się.
Jeszcze jedno pukanie.
-Shh…pozwól mu pukać. Może sobie pójdzie. – wyszeptał i zaczą całować delikatnie moją szyje.
Znowu pukanie.
-Okej, to jest szalone. – powiedział i znowu usłyszeliśmy pukanie.
-Jest ZAJĘTA! –krzyknąłam patrząc na drzwi.
Po tym usłyszeliśmy serie głośnych puknięć.
Niall zaczą się śmiać.
-Zamknij się, Ronnie. Przestanie. – wyszeptał.
-SŁYSZĘ CIĘ NIALL HORAN!
Harry.
-Odpierdol się Styles!
Zapukał ponownie.
-Okej, wejdź we mnie zanim on rozwali drzwi.
Zrobił to. Głośno jęknęłam. Jęk gwiazdy porno numer cztery!
-Muszę siku idioci! –Harry powiedział uderzająć w drzwi.
-Okej, to nie działa. – poweidziałam kiedy Freddie wyszedł ze mnie. Oh, czułam się taka pusta..
Niall znowu zaczął mnie całować.
Usłyszeliśmy kolejne pukanie.
-ODPIERDOL SIĘ!
-Proszę wyjść z toalety. Są tu ludzie chcący załatwić swoje….sprawy. –powiedziała kobieta.
Zatrzymaliśmy się.
-Cholera. – Niall zakładał swoje bokserki i koszulkę.
Szukałam swojej koszulki i znalazłam ją pod umywalką. Otworzyłam drzwi i był tam Harry ze skrzyżowanymi rękami. Stewardessa patrzyła na nas zaskoczona.
-My tylko…Ja…
-Ona trzymała mojego penisa kiedy sikałem. Mam pewnien problem. – Niall wyjaśnił.
Naprawdę?!?!
-Ronnie? – Harry powiedział.
-Co?
-Nie masz na sobie spodni.
Spojrzałam w dół i rzeczywiście. Zobaczyłam tylko swoje buty. Cholera.
-Taak…my..
-Uprawialiśmy seks w toalecie. –Harry dokończył.
Założyłam swoje spodnie i uciekłam z łazienki, łapiąc ze sobą Nialla.
-Skończymy w hotelu, prawda? – zapytałam go. Trochę jak despertaka.
Pokiwał głową. Miałabym swój piękny orgazm na pokładzie samolotu gdyby nie Harry!
Pieprz się, Styles!
*
Harry’s POV
Cztery i pół godziny później wylądowaliśmy w hotelu w la Paryżu.
-O mój boże! Tu jest amazayn! – powiedziała Ronnie.
-Naprawdę? Amazayn?
-Extraordinharry, phenomeniall!* - powiedziała i zameldowaliśmy się.
-Więc tym razem mamy trzy podwójne pokoje.
Oh kurde.
-Biorę Liama! – powiedział Zayn natychmiast.
-Louis! – Niall powiedział to chwilę przed mną.
Ronnie zaczęła się śmiać.
-Hahahah nie będę spała w tym samym pokoju co Harry.
Simon spojrzał na nas.
-W porządku. Więc…
-Dlaczego nie możesz iść i spać z twoją zabawką? – zapytałem Nialla.
- To robi się dziesięć razy bardziej ekscytujące jeśli nie śpimy w tym samym pokoju.
-Dokłanie. – powiedziała Ronnie.
-Ronnie, zostajesz w pokoju z Harrym. Koniec kropka. A i jeszcze wieczorem idziecie razem na randke.
-CO?!
-Tak. Decyzja zapdła. Teraz IDŹCIE na górę i spotkamy się na dolę za godzinę, idziemy do eleganckiej restauracji. Oczekuje, chłopcy, że ubierzecie się odpowiednio. Wszystko jasne?
-Tak.
-Dobrze, Simon wychodzi. –powiedział i opuścił hotel.
Naprawdę, gdzie ten facet śpi?
*
Ronnie’s POV
To nie koniec Cowell, pomyślałam kiedy Harry otowrzył nasz pokój. Chyba sobie kurwa żartujesz! Podwójne łóżko? Ja śpie po prawej.
-Biorę prawą stronę. – powiedział.
-Nie, ja biorę prawą stronę!
-Nie mam mowy!
-Okej. – powiedziałam – Panie przodem.
-A dziwki tyłem.
Uśmiechną się. Kurde! 5-2.
Cholera.
Położył swój bagaż po swojej stronie łóżka.
-Idę wziąć prysznic. – powiedziałam
-Rób co chcesz. Ja będę tu…przecinając sobie żyły.
-Potrzebujesz pomocy?
-Nie dziękuje. Po prostu idź i się umyj.
-To źle. Tak strasznie chce cię zabić! – powiedziałam i zamknęłam drzwi.
-Oh, naprawdę? Mam nadzieję, że poślizgniesz się pod prysznicem i złamiesz sobie kark.
-Idiota! – krzyknąłam wchodząc pod prysznic.
Kiedy wyszłam chciałam zasunąć żałuzje w oknie ale zobaczyłam Zayna na swoim balkonie i papierosem i zapalniczką.
-Nie tak szybko Malik! – powiedziałam i owinełam się ręcznikiem. Otworzyłam drzwi i weszłam do pokoju.
Zapomniałam, że mieszkam z Harrym. Cholera.
Uśmiechną się kiedy zobaczył mnie tylko w krótkim ręczniku. Wstał.
-Idę do Zayna.
Odwróciłam się a on zabrał ręcznik, który spadł na podłogę.
Pieprz się, Styles!


*to po prostu przymiotniki połączone z imionami chłopców, nie da ich się jakoś fajnie przetłumaczyć, lepiej brzmią w oryginale więc je tak zostawiłam J

***
witam po długiej przerwie. Naprawdę, bardzo przepraszam ale nasz cały blog opiera się tylko na moim komputerze (z Eweliny nie da się dodawać postów) więc kiedy się zepsuł musiałyśmy zrobić chwilkę przerwy. Jesteśmy już w połowie całego ff. Jeszcze sporo może sie wydarzyć :D

wtorek, 2 grudnia 2014

Informacja

Przez pewien czas może nie być notki na blogu, ponieważ laptop Oli jest w naprawie. Przepraszamy za opóźnienie. /Ewelina