Harry's POV
Złapała swój ręcznik. Miała takie gorące ciało. Pieprzony Niall mógł ją zaliczać, a ja nie mogę? Simon, dzięki Ci za próbę umieszczenia nas w tym samym pokoju. Oblizałem dolną wargę oglądając jak opatula się ręcznikiem.
-Ummm. Idę do Zayna.
-Będę tam.- powiedziałem wybiegając z pokoju.
Ronnie's POV
Kurwa!
Harry pieprzony Styles widział mnie cholernie gołą. Zapukałam szybko w drzwi Zayna. Nikt nie otworzył więc przestąpiłam próg. Liam był pod prysznicem. Skierowałam się w stronę balkonu z widokiem na wieżę Eiffel.
-Oh, nie robisz tego.- powiedziałam zabierając mu papierosa, którego miał zamiar włożyć do ust. Zabrałam całą paczkę i szybko ją wyrzuciłam.
-Hej, co ty wyprawiasz>
-Powiedziałeś, że chcesz rzucić. Co by powiedziała twoja laska?
Ups. Wymsknęło mi się. Cholera.
-Perrie?- zapytał patrząc na moje nogi. Zboczeniec.
-Tak, ona.
-Ale ona tak jakby nie jest moją dziewczyną.
-Czemu?
Kurwa chciałam go przytulić i nigdy nie pozwolić mu odejść.
-Cóż, powiedziała, że chce widywać innych ludzi.
Dokładnie jak James, ale on mnie już zdradzał. Poczułam, że rośnie mi gula w gardle. Nie płacz idiotko, powtarzałam w myślach.
-Przykro mi.- powiedziałam przytulając go.
Uścisk na balkonie numer 2. Jeeeeeeej.
Przytulił się do mnie bliżej, a ja zaciśniłam uścisk.
-Była suką.- powiedziałam.
Zaśmiał się nie puszczając mnie.
-Wiem, ale ją kochałem.
Poooof! Rayn (Ronnie+Zayn) romans zniknął. Super. Było mu przykro po Perrie.
-Nadal ją kochasz?- zapytałam patrząc na niego.
Przytaknął. Super. Wciąż ją kocha. Moja praca tu się skończyła.
- Powinnam wrócić i się ubrać.
Kiedy miałam wychodzić z balkonu usłyszałam głos Zayna:
-Oh, Ronnie?
-Co?
-Jesteś gorąca.
Uśmiechnęłam się.
-Ty też.
Harry's POV
Byłem na twitterze, kiedy weszła Ronnie. Okay. Puknięcie Ronnie musi w końcu się rozpocząć.
-Hej.- zagadnąłem ją kiedy próbowała wybrać ubrania z walizki.
-Czego chcesz Styles?
-Chcę przeprosić.
Zatrzymała się i spojrzała na mnie.
-Ty co?
-Nie powiem tego drugi raz. Słyszałaś mnie.
-Nie wierzę twoim przeprosinom. Widziałeś mnie gołą. Teraz czegoś oczekujesz.
-Mogę powiedzieć, że chcę Cię po prostu pieprzyć?
Zabrała ubrania.
-Zadzwoń po dziwkę.
-Naaaah. nie są takie dobre.
-Przykro mi.
-Przynajmniej powiedz mi co o tym myślisz.
-Dobrze, pomyślę.
Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaak.
-Okay, ale nie jestem zawsze otwarty na propozycję więc lepiej się pospiesz.
Nie odpowiedziała, po prostu weszła do łazienki.
Idiotka
Niall's POV
Zbierałam się na obiad kiedy Louis zapytał mnie o rzecz, którą nie chciałem być pytany.
-Czujesz coś do Ronnie?
Kurwa.
-Nie, nie czuję. Mówiłem Ci, że to tylko seks.
-Niefajnie.
-Dlaczego?
-To jasne, że Zayn ją lubi. Jesteś jego najlepszym kumplem. Nie powienieneś mu tego robić.
Przemyślałem to wszystko. Wszystko zaczęło mieć sens, dlaczego Zayn chciał iść wczoraj z Ronnie i czemu mówił jak bardzo tęsknił za Perrie, tylko, żeby Ronnie była zazdrosna.
-To jest w Kodeksie Dobrych Kumpli. KDK, powiedział Louis.
-To gówno nawet nie istnieje.
-Tak trochę istnieje idioto.
Wyciągnął z walizki książkę.
-Właśnie ją napisałeś.
-Nie, to było w magazynie. Nieważne, patrz, zasada nr 1 NIGDY nie pieprzyć przyjaciołki siostry, przeskoczmy do... zasady nr 14 NIGDY nie pieprzyć crusha przyjaciela.
-To jest gówno.
-Zayn się wkurzy. Tylko mówię. Najpierw Perrie, teraz Ronnie.
-Nigdy nie pieprzyłem się z Perrie.
-Wiem, tylko mówię.
-Super. Skończę z Ronnie.
-Zrób to, Idę pod prysznic. Masz 40 minut.
Ronnie's POV
Wyszłam z łazienki w czarnej sukience. Na ręku miałam parę bransoletek, bo rany nadal można było zauważyć. Harry siedział z telefonem w ręku kiedy ktoś zaczął pukać do drzwi. Wystawiłam głową na zewnątrz. To był Niall. Uśmiechnęłam się.
-Chcę zerwać naszą umowę o przyjaciołach i korzyściami.
-Co? Dlaczego?
-Po prostu... nie czuję tego.
-Jesteś gejem czy co?
-Matko, to że ktoś Cię nie lubi nie znaczy, że jest gejem.
-Pieprz się Niall.- powiedziałam trzaskając mu drzwiami przed nosem.
-Już to zrobiłem.- krzyknął.
Obróciłam się. Chciałam zemsty.
Poszłam do Harry'ego sypialni i wskoczyłam na jego łóżko.
-Jasne. Ahah zadzwonię później skarbie.
Wyłączył telefon.
-Wróciłem do Caroline.
Kurwa!
Oblizałam wargi, nie pozwalając faktowi, że Caroline jest jego dziewczyną zmienić moich planów.
Przygryzłam wargi i odpiełam pierwszy guzik jego koszuli.
-Więc jak oferta??- zapytałam siadając na nim.
Popatrzył na mnie i uśmiechnął się łobuziarsko.
-Jaka Caroline?- zapytał.
Jego wargi odnalazły moje. Szybko włożyłam język do jego ust. Przejechał rękami po moich plecach i złapał mnie za pupę, Uśmiechnęłam się nie przerywając całowania. Zdjął ze mnie sukienkę jak najszybciej się dało.
-Nie rzucaj nią.- zaczęłam płakać kiedy rzucił nią na podłogę.
-Dlaczego?-przestał mnie całować.
-Potrzebuję jej na obiad.
-Idziemy tam?
-A chcesz być zabity przez Simona?
-Masz rację.
-Pocałuj mnie i się zamknij.
Posłuchał mnie.
Harry's POV
Nigdy nie pomyślałbym, że Ronnie mogła zrobić Boba tak twardego. Zdjęła moje spodnie, a po chwili bokserki.
-Ostrożnie tam.-powiedziałem całując jej szyję.
Kiedy całowałem jej ucho, moje ulubione miejsce do całowania, zaczęła jęczeć. Super jęczeć. Jak pieprzona gwiazda porno. Wszedłem w nią całując całe jej ciało. Robiliśmy to przez 25 minut wtedy położyliśmy się spoceni
-Wow.-powiedziała.
-Myślę, że muszę napisać do Caroline.
Do: Caroline Flack (miałem wiele nieznajomych Caroline)
Przykro mi. Przemyślałem to i nie ma sensu do siebie wracać. Już nigdy.
Od: Caroline Flack
Pieprz się Harry. Mam to w dupie.
Zamknąłem oczy i zdałem sobie sprawę, że Ronnie na mnie leży. Tak cholernie mnie podniecała.
Zaczęła całować moją szyję, a po chwili podarowała mi najgorętszy pocałunek ever na moim słabym punkcie. Zacząłem się trząść przez chwilę. Uśmiechnęła się i zaczęła całować moją klatkę piersiową schodząc niżej.
Wzięła Boba do ręki kiedy ktoś zapukał do drzwi.
-Kurwa.- powiedziałem kiedy położyła się na podłodze.
-Widzisz jak denerwujące to jest?
-Harry? Ronnie? Jeśli nie zauważyliście samochód na was czeka.- usłyszeliśmy głod Simona. Usłyszałam również chłopców w pobliżu. Ubraliśmy się szybko.
-Chodźmy.
-Czekaj. Zanim wyjdziemy, to była jednorazowa przygoda prawda?
Kurwa.
-Cóż jeśli mogłaś być przyjacielem z przywilejami z Niallerem czemu nie możesz być ze mną?
-Okay. Bądźmy nimi. No i.. mógłbyś udawać mojego chłopaka przy Niallu?
-Mała blondie czuje coś do drugiego blondie?
-Zamknij się.
-Okay. Chodźmy.
Poprawiła włosy i otworzyliśmy drzwi.
Niall's POV
Harry otworzył drzwi. Zobaczyłem Ronnie. Była gorąca jak cholera.
Kurwa.
Siądź Freddie, spokojnie.
Wtedy cały świat zawirował. Złapała Harry'ego za rękę. Uśmiechnął się kiedy opuściliśmypomieszczenie..
-Czekajcie. Gdzie jest Simon?
-Musiał zadzwonić. Spotka się z nami w restauracji.- powiedział Liam.
Ronnie's POV
Zawsze zajęty.- powiedziałam kiedy nacisnęliśmy przycisk windy. Mieliśmy pokój na 8 piętrze.
-Idiota.- powiedział Niall.
-Więc teraz zaczynamy od nowa, tak?
-Tak będzie najlepiej.
Wtedy winda się zatrzymała, a my spadliśmy na podłogę. Byliśmy w pułapce.
Cholera.
****************************************************************************
Tyle na dzisiaj. Wesołego Nowego Roku misie. Życzę wam żeby wasze postanowienia się spełniły. Ja moje próbuję spełniać. Zobaczymy jak to wyjdzie. Przepraszam za opuźnienie. Jeśli to czytasz skomentuj. Będzie nam bardzo miło. /Ewelina
Ale sie sytuacja rozwija ;)) nie moge sie doczekac nexta.:D Szczesliwego Nowego Roku.;)
OdpowiedzUsuńsuper tylko szkoda, że tak rzadko wstawiacie
OdpowiedzUsuń❤❤❤
OdpowiedzUsuńNext !!!
Tak sie cieszę ze jest to tłumaczone, bardzo podoba mi sie to ff. Zapraszam do siebie >>> love-is-sweet-mystery.blogspot.com
OdpowiedzUsuńHej ale to opowiadanie jest super!!! Kiedy nastepny??
OdpowiedzUsuńKiedy next?
OdpowiedzUsuń