Niall’s POV
Chwila, chwila. Coooo? Zayn BŁAGAŁ Simona, żeby ten pozwolił
jej być z nami w samolocie?
-Zayn co ty sobie myślałeś? Czy ty jesteś, no nie wiem
CAŁKOWICIE POPIEPRZONY? Nie chcemy jej w pobliżu nas!
-To tylko część planu.- powiedział w obonie.
-Ja powinienem ją uwieść.- odpowiedziałem.
-Okej chłopaki. Serio? Walczycie o Ronnie? To suka.
-Kto jest suką?- zapytała Ronnie wychodząc z sypialnii z
ogromną walizką od Chanel.
-Ty jesteś!- powiedział Liam.
-Oh, dziękuje.
-Więc jesteśmy gotowi?- zapytał Simon wchodząc do pokoju po
raz kolejny.
Wszyscy odpowiedzieliśmy tak.
Ronnie’s POV
Weszliśmy na prywatne lotnisko około 2. Oczywiście Simon nie
mógł przyjsć, bo musiał iść na ważne spotkanie. Spotka się z nami w Dublinie.
Nieważne jak okropnie to brzmiało, musiałałm niańczyć chłopców, ponieważ byli
idiotyczną paczką dzieciaków.
-Idziesz, Ronnie?- zapytał mnie Harry ze szczytu schodów.
-Jasne, czekaj chwilę.
Potrząsnęłam głową by nadać włosom świeżości i zeszłam ze
schodów stojąc twarzą w twarz z Harrym.
-O co Ci chodzi?
-Nie muszę Ci się z niczego tłumaczyć, Potter.
Z tymi słowami weszliśmy na pokład. Drzwi zamknęły się za
nami, a samolot ruszył w powietrze. Wybrałam siedzenie najdalej od nich i
wyglądałam przez okno. Kiedy moje oczy powoli się zamykały usłyszałam głos
Harry’ego:
-Ej Ronnie! Chcesz zagrać w Prawdę czy wyzwanie? Mamy
whisky.
Harry’s POV
Podążyłem za nią na pokład, a ona wybrała miejsce najdalej
od nas.
Uroczo.
Zayn wyciągnął nagle butelkę Jacka Danielsa.
-Upijmy sięęę.-wykrzyknął, potrząsając butelką.
-Mam lepszy pomysł.-
powiedziałem uśmiechając się znacząco. Popatrzyli na mnie jakbym
postradał zmysły.
-Ej Ronnie! Chcesz zagrać w Prawdę czy wyzwanie? Mamy
whisky.
Uniosła brew.
-Co ty robisz? Nie chcemy jej.- zaczął panikować Niall, ale
ona usadowiła się właśnie koło blondyna, na przeciwko mnie.
-Okej.
-Ja nie piję więc zaczynam Harry. Prawda czy wyzwanie?
-Wyzwanie stary!
-Wyzywam Cię żebyś powiedział trzy rzeczy o Ronnie.
Popatrzyłem na nią, a ona odwzajemniła spojrzenie.
-No więc.. Jest ugh gorąca.. I ma ładne oczy. I trzecie..
Taka właśnie jest.
Szukałem kolejnej ofiary.
-Louis Prawda czy wyzwanie?
-Wyzwanie oczywiście.
-Super. Wyzywam Cię, żebyś całował się z Ronnie.
Moja głowa zwróciła się w stronę Ronnie, której twarz nie
wyrażała emocji.
-Mam dziewczynę.-oburzył się Louis.
-Daj spokój. Nie jestem taka zła.- powiedziała Ronnie
Była.
-Właściwie to jesteś księżniczko.- poinformował ją Niall.
-Pieprzyć to Whoran.- powiedziała pokazując środkowy palec.
Ronnie’s POV
Wstałam i wróciłam na swoje miejsce. Miałam ich dość.
Pieprzyć ich!
Zalogowałam się na Skype i zobaczyłam wiadomość od Mony.
“Hey Ronnie. Dlaczego powiedziałaś
im wszystkie moje sekrety? Co ja Tobie takiego zrobiłam? Myślałam, że się
zmieniłaś od incydentu z Jamesem, jednak wciąż jesteś suką bez serca. To koniec
naszej przyjaźni.”
Co? Przeczytałam wiadomość ponownie.
Przecież nic nie zrobiłam.. Harry.
Poczułam skurcz w gardle.
“Harry jebany Stylesie rusz swoją
pierdoloną dupę i chodź tu TERAZ!
Popatrzył na mnie rozbawiony.
-Wybacz kochanie. Nie jestem zainteresowany.
Wyskoczyłam z mojego fotela i znalazłam się koło niego.
-Kim myślisz, że jesteś? Naopowiadałeś mojej przyjaciółce
kłamst.
Uśmiechnął się.
-A jak myślisz, że kim jestem?
Cała moja wściekłość stanęła w płomieniach i wtedy to się
stało: Uderzyłam go.
On wstał i mnie odepchnął. Odepchnąłam go i on mnie uderzył.
Uderzył MNIE.
Dziewczynę. On uderzył dziewczynę!
Kiedy chciałam się na niego rzucić, poczułam jedynie silne
ramiona dookoła mojej talii odciągające mnie od niego.
Liam i Louis odciągnęli Harry’ego.
-Stary, odpuść. Nie jest tego warta.- powiedział Niall ze
swojego siedzenia.
-Jesteś kompletnie popieprzona Ronnie. Naprawdę jesteś.-
powiedział Harry, oddychając ciężko, a jego klatka piersiowa podnosiła się i
opadała.
-Zayn, puść mnie. Jest w porządku.
Uwolniłam się i przeszłam obok Harry’ego zahaczając
ramieniem o jego tors.
-Ojeju, jesteś smutna? Sama to zaczęłaś.
Zatrzymałam się.
-Powiedziałeś Monie kłamstwa. Kłamstwa, przez które
straciłam przyjaciółkę... Więc nie zamierzamprzepraszać i udawać, że nic się
nie stało. Ja po prostu... Nie chcę nigdy więcej z Tobą rozmawiać.
-Ja też nie chcę Bennet. Uwierz mi.
-Ale wiesz co mnie najbardziej zaskoczyło? To, że uderzyłeś
dziewczynę nawet jeśli to ja zaczęłam. Nie mogę w to uwierzyć. Nie zasługujesz
na to co masz.
Z tymi słowami wróciłam na fotel i wysłałam Monie wiadomość.
“To nieprawda. Zaufaj mi.”
Rozmawiali o mnie. Łza wypłynęła z mojego oka, a ja szybko
ją wytarłam.
Harry’s POV
Suka... Jest najgorszą dziewczyną jaką kiedykolwiek
spotkałem. Obwinia mnie za to, że dałem jej trochę sentymentalnego gówna... Ci
załamani ludzie.
-Czy ty to widziałeś?- zapytał zszokowany Louis.
-Jest jak zwierzę.
-Powinniśmy powiedzieć Simonowi?- zapytał Liam.
-Niee. Mam lepszy pomysł. Doprowadzimy ją do łez. Ciągle mam
Jamesa w rękawie.
Uśmiechnęli się i poapatrzyli na nią, a ona na nas.
Odwróciliśmy wzrok w tym samym czasie. To będzie długie lato.
Ronnie’s POV
Uśmiechnęli się i popatrzyliśmy na siebie w tym samym
czasie.
To będzie długie lato.
Pieprzyć ich.
***
Już 8 rozdział. Dopiero zaczynałyśmy, a już jest was tak
wiele. Dziękujemy za wejścia i komentarze, bo to jest mega zachęcające.
Przepraszamy za to, że rozdział jest dzisiaj, a nie wczoraj, ale drobne usterki
techniczne. Kochani chcę Was jeszcze zapytać czy chcecie by powstał hashtag na
twitterze, dajcie nam znać w komentarzach misie. /Ewelina
Czekam na nowy rozdział! Dziękuję że to tłumaczycie x
OdpowiedzUsuńHeej! Genialny rozdział! Ale... jednak szkoda mi Roonie :( napewno taka zła nie jest, jak się ją bliżej pozna, a poza tym jest skrzywdzona i oni tylko to pogarszają. Na jej miejscu załamałabym się xD no, ale miejmy nadzieję, że to się naprawi xD dziękuję za to tlumaczenie! Kocham mocniutko! ;***
OdpowiedzUsuńFajnie przetłumaczony rozdział :)
OdpowiedzUsuńCzekam na nexty i mam nadzieję, że będą częściej.