poniedziałek, 29 września 2014

Rozdział 6

Ronnie’s POV

Natychmiast odsunęłam usta od Nialla.
Pieprzyć kierowcę!
-Okay. To się nigdy nie zdarzyło.-powiedziałam patrząc na Niala.
Wszyscy zareagowali milczeniem, oprócz Harry’ego, który przejechał językiem po wargach. Wtedy uśmiechnął się głupowato i powiedział:
-Cóż, to nie tak, że chciałaś się z nim całować, czy coś, prawda?
Taaaa. Proszę mi wybaczyć jeśli jestem normalną nastolatką z buzującymi hormonami, która nie pieprzyła się z nikim od dłuższego czasu.
Na szczęście nikt nie zwrócił na to uwagi, oprócz Liama.
-Cholera. Ronnie miała nadzieję na należytą pieszczotę od Niallera.
-Co dzieje się w busie... Zostaje w busie.- powiedziałam, wychodząc z pokoju.

  Niall’s POV

-No więc.. Jak było? Podobało Ci się?- zapytał Harry kiedy tylko Ronnie opuściła pomieszczenie.
-Oh, Haz. Nasze usta ledwie się dotknęły, a ja nic z nią nie chcę. To suka.
-Ale zawsze dobra na szybki numerek.*- powiedział Zayn
-Jest wredna.
-Chłopaki. Zdajecie sobie sprawę, że ciągle stoimy w miejscu? Idę pogadać z kierowcą.- Louis odpowiedział i oddalił się w stronę kierowcy.
-Musimy to zrobić. Lepiej się przyłóż Niall... Zagrasz w pierwszym akcie.
-Okay.- zgodziłem się
Zaczął się czas gry.

  Ronnie’s POV
Przebrałam się w wygodniejsze ubrania i spojrzałam na zegar. Była 3 nad ranem, a na dworze ciągle było ciemno.
Kiedy upewniłam się, że nikt nie patrzy, wyciągnęłam papierosa Lucky Strike z torby i włożyłam go do ust.
-Gdzie jest zapalniczka?
Odnalazłam zgubę i wpakowałam ją do kieszeni. Spojrzałam na papierosa ponownie.
-Jesteście idealni, chłopcy. Żeby było wiadome, gadam z fajkami. Głośno. Nieźle Ronnie. Super. Teraz gadam sama do siebie.
Zamknęłam usta i przeczesałam włosy ręką. Z powrotem weszłam do kuchni.
-Wybierasz się gdzieś, blondie?- zapytał mnie ochrypły głos, a trzy głowy odwróciły się w moją stronę.

  Liam’s POV
Rozmawialiśmy o głupich rzeczach kiedy Louis wrócił od kierowcy.
-Więc, co się dzieje z busem?- spytałem nerwowo
-Coś z oponą. Mamy kapcia.
-Więc niech ją ktoś wymieni.- powiedział Harry.
-Taa, znaczy podnieśmy parutonowy bus i zmieńmy oponę.- zaproponował sarkastycznie Zayn.
Harry przewrócił oczami kiedy kierowca wtrącił się do rozmowy.
-Zadzwoniłem do Simona. Jest w drodze z serwisem napraw. Spędzamy tu noc.
-Świetnie. Co teraz? Jak dostaniemy się na lotnisko?- zapytał znudzony Niall.
-Nie wiem jak wy chłopaki, ale ja idę się przespać.- kierowca o imieniu Tom powiedział, odwracając się i zmierzając w stronę, z której przyszedł.
Prawie niezauważona Ronnie przemknęła przez kuchnię.
-Wybierasz się gdzieś, blondie?- zapytał Harry
Wszyscy się odwróciliśmy, z wyjątkiem Nialla
-Idę zaczerpnąć świeżego powietrza.
-Z dymkiem?- zapytał Zayn.
-Taa. Jakiś problem?
-Miałabyś coś przeciwko żebym się dołączył?  
Spokojnie, Z. Spokojnie. Próbujesz flirtować z laską, której nienawidzimy i, która nas nienawidzi. Super.
-Jak chcesz.- to były jedyne słowa, które powiedziała przed wyjściem z busa.

Ronnie’s POV
Wyszłam z busa widząc przed sobą jedynie ciemność. Świerszcze śpiewały, a świeży europejski wiatr rozwiał mi włosy.
Wyjęłam zapalniczkę i odpaliłam papierosa. Zaciągnęłam się. Tego mi było trzeba.
Zimna ręka przebiegła po mojej talii. Nie widziałam do kogo należała, przez ciemność
Pieprzyć ciemność.
W końcu zobaczyłam Zayna uśmiechającego się głupowato i wpatrującego się na mnie.
-Vas happening?
-Coo?
-Nieważne. Jesteś na straconej pozycji.
-Jak wolisz.
Staliśmy chwilę w ciszy kiedy piątka chłopaków wyszła z busu, zaczerpując chłodnego powietrza.
-Ugh, możecie palić gdzie indziej?
-Nie.- zaśmiałam się wciągając dym do płuc.
-Myślałem, że chcesz odejść.- powiedział Liam.
-Chcę, ale nie mogę.
-No więc Ronnie, kiedy straciłaś dziewictwo?- zapytał mnie nagle Harry.
Popatrzyłam na niego zszokowana.
- Jesteś naćpany?
-Jesteś nieśmiała?- odpowiedział pytaniem na pytanie.
Jaki był wynik? Ah tak. 3-2 dla nich. Kurwa.
-Wciąż jestem dziewicą.- powiedziałam.
Tylko żartowałam. Na nieszczęście nie zobaczyłam ich min. Jedyne co poczułam to ręka na mojej talii i para ust dotykających płatek moich uszu.

Niestety nie widziałam, kto to był.

***
Już 6 rozdział. Dopiero zaczęłyśmy, a już jest was tak wiele. Dziękujemy za każde wejście i komentarz. To komentarze nadają sens temu co robimy. Do zobaczenia w poniedziałek./Ewelina

4 komentarze:

  1. Omg
    chłopcy sa bardzo ale to bardzo sukowaci
    niefajnie
    czekam na next
    mam nadzieje że jakoś sie pogodzą

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha fajne pytanie Harry ;D czekam na next bo strasznie ciekawa jestem kto położył ręce na jej talii :D
    Close-as-strangers-fanfic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Chłopcy tutaj są chujami trochę mi się to nie podoba no ale mam nadzieje że się pogodza :) CHŁOPAKI MACIE JEJ NIE SKRZYWDZIC

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne ff i świetne tłumaczenie! =D mam nadzieje, że Roonie nie bedzie ciagle taka suka xD dzisiaj nowy rozdzial!!! Yaaay! <3 <3 <3 Yaaaas bitch! <3 xD

    OdpowiedzUsuń